Lewi eksperci?
Dwa i pół tysiąca złotych wyda słupski magistrat na ekspertyzę dotyczącą projektu tegorocznego budżetu. Kilkunastostronicowy dokument trafił już do rąk radnych. Zdaniem opozycji eksperci, którzy opracowali dokument, są związani z rządzącym miastem SLD. Z ekspertyzy wynika, że projekt budżetu został dobrze przygotowany, a gminie nie grożą finansowe kłopoty. Przypomnijmy, że zadłużenie miasta według istniejącego projektu ma wynosić ponad 90 mln zł. Opracowanie przygotowały dwie osoby: Tomasz Sikora, były wiceprezes Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i Joanna Pawluk, była dyrektor jednego z banków. Mirosław Pająk, wiceprzewodniczący Rady Miasta uważa, że nie są to niezależni eksperci.
- Pan Sikora jest długo związany z prezydentem Kobylińskim. Pani Pawlukowa startowała z listy SLD, więc trudno powiedzieć, żeby była niezależna na tej liście - argumentuje Mirosław Pająk.
Jednak w opinii rzecznika słupskiego magistratu Marka Sosnowskiego związki z lewicą nie wykluczają fachowości ekspertów.
- Urząd jeszcze nie zapłacił za tą ekspertyzę. Była ona potrzebna prezydentowi, żeby ktoś, kto patrzy z zewnątrz, a nie ze środka z ratusza, ocenił czy ten projekt budżetu miasta jest realny i czy nie popadliśmy w jakiś optymizm - stwierdza Sosnowski.
Zdaniem niezależnych ekonomistów, którzy przeanalizowali sytuację budżetową w mieście, istniejący projekt może doprowadzić miasto do ruiny. Grozi to wejściem zarządu komisarycznego i ustaleniem budżetu przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Rada Miejska w Słupsku będzie dyskutować nad tegorocznym budżetem 26 stycznia.